Skoro firmy skupujące długi windykują i pożyczają, imając się różnych metod odzyskania długu (oraz pośrednio go produkując) dłużnicy nie pozostają bierni. Niestety liczba dłużników świadomych tego, jak można w KRUKU, Ultimo i szeregu innych firm skupujących dług zredukować zadłużenie, jest niewielka. Reszta szuka pomocy Pożyczek Faktur I inne po uprzedniej analizie Wypłata należności w 24h! Sprzedaż wierzytelności to świetny i skuteczny sposób na szybkie odzyskanie kapitału i poprawę płynności finansowej. Szybka analiza i minimum formalności pozwalają na sprawne i błyskawiczne rozwiązanie problemu z dłużnikiem. Czy wiesz, że Firmy skupujące szkody - czy warto je wybierać i czym się kierować? Firmy skupujące szkody są pomocne dla osób, które mają problem z uzyskaniem dla siebie wyższego odszkodowania. Odkup szkód będzie możliwy wyłącznie przy szkodach na pojeździe rozliczonych kosztorysowo. Nabywca długu następnie próbuje odebrać dług od osób, które są jego dłużnikami i – podobnie jak wielu innych windykatorów – może być w tym agresywny. Jeśli masz do czynienia z nabywcą długu próbującym odebrać dług, znajomość swoich praw – i zrozumienie, jak działają nabywcy długu – może sprawić, że znajdziesz Pomoc w oddłużaniu to kompleksowe działania mające na celu zredukowanie ilości i wysokości długów, które z pewnych względów stają się zbyt uciążliwe dla dłużnika. Mogą to być zobowiązania, których nie jesteśmy w stanie spłacać w wyznaczonym terminie lub takie, wobec których wszczęto już postępowanie komornicze lub Natomiast w stosunku do osób fizycznych, które za ten sam czyn ponoszą odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe albo za przestępstwo skarbowe, dodatkowego zobowiązania podatkowego nie ustala się. Autor: Magdalena Podgórska . Podstawa prawna: - Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – Dz.U. z 2011 r. Nr 177 z późn Szczerze przyznam się, że do głowy mi nie przyszło, że istnieją firmy skupujące nieruchomości z długiem. O tej firmie powiedziała mi kiedyś znajoma w pracy, kiedy poruszyłam temat mojego zadłużonego mieszkania. Po znalezieniu ich numeru w internecie postanowiłam się z nimi skontaktować. ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych - oznacza to ustawę z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1800, z późn. zm.); 33c) ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu - oznacza to ustawę z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz Wykup długów. 1 sierpnia, 2016 MamDlugi.pl. 4.4. ( 114) Wykup długów to program oddłużeniowy ostatniej szansy dla osób bardzo mocno przekredytowanych, w niezwykle dramatycznej sytuacji finansowej i z komornikiem na karku – w ich mniemaniu w sytuacji bez wyjścia. Wykup długów to rodzaj programu oddłużeniowego dla osób w trudnej Szybkie pożyczki od osób prywatnych na uczciwy procent. Finansowanie w kwocie do 50 000 zł na maksymalnie 5 lat. Koszty zdecydowanie nie są lichwiarskie. Wszystko załatwiane przez internet, umowa kurierska wysyłana już po udzieleniu pożyczki. Dam pożyczkę prywatną również osobom z komornikiem. FFtK. Kancelaria Prawna 728 838 858 Nakaz zapłaty, sprzeciw do nakazu zapłaty – wyrok zaoczny – potrzebujesz pomocy w napisaniu sprzeciwu do nakazu zapłaty? Wyrok nakazowy = nakaz zapłaty – wiele osób otrzymuje nakaz zapłaty i ignoruje wyznaczony termin na złożenie sprzeciwu. To samo dotyczy sytuacji, w której pozwany otrzymuje pozew. Bezczynność dłużnika doprowadza do sytuacji, w której Sąd uznaje roszczenia za przyznane poprzez milczenie (w myśl paremii „Qui tacet, consentire videtur„). W skutek braku reakcji nakaz zapłaty (Wyrok uznający powództwo) staje się prawomocnym i możemy spodziewać się egzekucji komorniczej. Czasami spotykamy się z sytuacją, w której pozwany nie otrzymał nakazu zapłaty (np. wysłano na nieaktualny adres zamieszkania), a komornik zajmuje wynagrodzenie. Pomoc prawna tel. 728838858 Kancelaria Prawna 24h jest wstanie pomóc, jednak ważne aby pomocy chcieć. Zachęcamy do kontaktu z naszymi doświadczonymi prawnikami poprzez e-mail biuro@ lub tel. 728-838-858. Nasi prawnicy (Adwokaci i Radcowie Prawni) od lat prowadzą podobne sprawy (np. przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu, powództwo przeciwegzekucyjne, pozew o ustalenie nieistnienia zobowiązania, sprzeciw do nakazu zapłaty). Prawnik NAKAZ ZAPŁATY – Prowadzimy kompleksową obsługę osób fizycznych i firm. Jeśli otrzymałeś nakaz zapłaty, dręczy Cię windykacja lub Komornik zajął Twoje wynagrodzenie zadzwoń do nas lub opisz nam swój problem – pomagamy w naszej Kancelarii w Centrum Katowic, w naszych filiach na terenie całego obszaru RP a także w formie online! Nakaz zapłaty E-sąd Lublin – niedoręczony wyrok Sądu a postępowanie komornicze. Co zrobić w przypadku otrzymania o wszczęciu egzekucji komorniczej? Co zrobić z niedoręczonym prawomocnym nakazem zapłaty? Nakaz zapłaty e-sąd. Nakaz zapłaty na podstawie doręczenia zastępczego – nakaz zapłaty wysłany na zły adres, co robić? Nakaz zapłaty pomoc prawna tel. 728838858 Nakaz zapłaty – Możliwości prawnych jest wiele ale nie każde rozwiązanie będzie skuteczne dla danej sprawy. To, czy właściwym działaniem będzie skarga na czynności komornicze lub wniosek o wstrzymanie egzekucji, czy złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty wraz z sprzeciwem zależy od konkretnego stanu faktycznego. Prawnicy Kancelarii Prawnej 24h mają doświadczenie w sporach sądowych z firmami windykacyjnymi i jeśli zależy Wam na własnej sprawie zalecamy opisanie własnego przypadku na adres biuro@ Proszę pamiętać, że terminy zawity to szczególny rygor prawny po przekroczeniu którego nawet mając rację nie będzie można skorzystać z pomocy ochrony prawnej. Fundusze sekurytyzacyjne i inne firmy skupujące długi za „grosze” zdając sobie sprawę, że wiele z nich nie można egzekwować. Jednak chęć zysku doprowadza do tego, że często do sądów trafiają pozwy o zapłatę, a pozwany nie zgłasza sprzeciwu, nie podnosi zarzutów (np. brak dowodów, brak wymagalności, przedawnienie), w wyniku czego Sąd wydaje Nakaz Zapłaty. Inna sprawa to fakt, że często powód podaje adres, pod którym pozwany już nie mieszka i nie miał możliwości się bronić. Na szczęście prawo daje wiele możliwości obrony prawnej nawet w przypadkach gdy nakaz zapłaty się uprawomocnił – art. 820 z indeksem 3 kodeks postępowania cywilnego „§ 1. Komornik zawiesza na wniosek dłużnika postępowanie prowadzone na podstawie tytułu wykonawczego w postaci zaopatrzonego w klauzulę wykonalności wyroku zaocznego, nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym, upominawczym albo elektronicznym postępowaniu upominawczym, jeżeli dłużnik przedstawi zaświadczenie określone w art. 139 § 5, z którego wynika, że wyrok zaoczny lub nakaz zapłaty został doręczony na inny adres aniżeli miejsce zamieszkania dłużnika ustalone w postępowaniu egzekucyjnym. Dłużnik nie ma obowiązku przedstawienia zaświadczenia, określonego w art. 139 § 5, jeżeli okoliczności, które mają być nim stwierdzone wynikają z dokumentu, o którym mowa w art. 797 § 3„. Jeśli otrzymałeś wezwanie do zapłaty, zostałeś pozwany o dawne zobowiązane, nęka Cię fundusz skupujący długi, Komornik od lat prowadzi Twoją egzekucję i szukasz dobrej pomocy prawnej opisz nam swój problem, a my na pewno znajdziemy skuteczne rozwiązanie: biuro@ Sprawy komornicze pomoc prawna tel. 728838858 Mało osób zdaje sobie sprawę z instytucji przedawnienia. Przedawnienie roszczeń to nic innego jak możliwość uchylenia się od zaspokojenia roszczenia po upływie określonego prawem terminu; instytucja prawa cywilnego, jedna z postaci dawności, służąca stabilizacji obrotu prawnego poprzez ograniczenie lub wyłączenie możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej po upływie określonego czasu. Terminy przedawnienia co do zasady są określone w Ustawie kodeks cywilny. Jak już wspominałem, zarzut przedawnienia nie jest uwzględniany z urzędu dlatego brak odpowiedniej reakcji zobowiązanego (dłużnika) doprowadzi do egzekucji. Postępowanie egzekucyjne a przedawnienie – Wiele osób i firm zastanawia się czy nie ogłosić upadłość konsumencką lub upadłość przedsiębiorcy, jednak czy zawsze jest to najlepszy wybór? Fakt, że firmy windykacyjne nękają nas wezwaniami do zapłaty, że komornik od lat prowadzi egzekucje, a odsetki wciąż rosną nie oznacza sytuacji bez wyjścia. Kancelaria Prawna 24h dysponuje zawodowymi specjalistami w obronie pozwanych oraz uwolnieniu się od przedawnionych roszczeń. Wielu prawników nie jest świadomych jakie czynności komornicze przerywają bieg przedawnienia i kiedy oraz jakie środki prawne powziąć aby uwolnić dłużnika od spłaty wierzytelności. Nasi prawnicy skutecznie pomogli już wielu osobom fizycznym oraz przedsiębiorcą, nawet w przypadku długów przekraczających milion złotych. Warto znać orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym uchwałę, iż „nabywca wierzytelności niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności (art. 123 § 1 pkt 2 NAKAZ ZAPŁATY – Pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego – jak zatrzymać egzekucję? Czasami wystarczy złożyć oświadczenie o uchyleniu się od zapłaty, a innym razem niezbędnym będzie powództwo przeciwegzekucyjne. Czym jest powództwo przeciwegzekucyjne (powództwo opozycyjne i ekscydencyjne)? To rodzaj powództwa przysługującego w toku postępowania egzekucyjnego. Powództwo przeciwegzekucyjne to środek obrony dłużnika lub osoby trzeciej przed prowadzoną przeciwko nim egzekucją (gdy postępowanie takie narusza ich prawa). Można domagać się pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego w sytuacji, gdy po powstaniu tytułu egzekucyjnego (a w przypadku orzeczenia sądowego również po zamknięciu rozprawy) nastąpiło zdarzenie, wskutek którego wierzytelność wygasła lub nie może być egzekwowana. Osoby i firmy pozwane lub nękane wezwaniami do zapłaty, bądź przeciwko którym od lat toczy się nieskuteczne postępowanie egzekucyjne zachęcamy do skorzystania z pomocy najlepszych prawników. Służymy pomocą online oraz w siedzibie Kancelarii Prawnej 24h w Centrum Katowic, tel. 728-838-858 – nasze przedstawicielstwa mamy również w Warszawie i Gliwicach, a pomagamy także w formie online! Sprzeciw od nakazu zapłaty § Kancelaria Prawna Wiele roszczeń jest przedawnionych (np. mandat za jazdę bez biletu przedawnia się po roku), jednak wierzyciel może Cię nakłaniać do podpisania ugody na mocy której uznasz dług i roszczenie się nie przedawni! Dlatego zanim cokolwiek podpiszesz skontaktuj się z prawnikiem. Zatory płatnicze to obecnie jedna z największych bolączek polskich przedsiębiorców. Mechanizm ich powstawania jest prosty: kontrahent A nie płaci w terminie kontrahentowi B. B zaczyna mieć trudności, więc nie płaci swoim kontrahentom ‒ C i D. C i D mają zaś swoich. Powstaje efekt kuli śnieżnej, który dociera aż do firmy Z. Przez to, że przedsiębiorca A nie zapłacił w terminie, upaść może nawet kilkadziesiąt podmiotów. Ustawodawca dostrzegł ten problem. I jakkolwiek stwierdził, że gdy komuś brakuje pieniędzy na regulowanie zobowiązań, niewiele można poradzić, to trzeba walczyć z tymi przedsiębiorcami, którzy środki mają, ale z jakichś przyczyn, np. chęci taniego kredytowania swej działalności, opóźniają regulowanie zobowiązań. Prezydent 9 sierpnia podpisał ustawę z 19 lipca o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (w momencie zamykania numeru czekała na publikację w Dzienniku Ustaw). Zmienia ona kilka ustaw, by ułatwić dochodzenie należności. Większość nowych rozwiązań wejdzie w życie 1 stycznia 2020 r. W uzasadnieniu do projektu przyjętej już ustawy można przeczytać, że jej celem jest „poprawa otoczenia prawnego, w jakim funkcjonują strony transakcji handlowych, w celu ograniczenia zatorów płatniczych”. Projektodawca zdecydował się zdefiniować kłopot przez analizę statystyczną. Wskazano, że z „Europejskiego Raportu Płatności 2017” wynika, że aż 78 proc. przedsiębiorców otrzymuje zapłatę 30 dni po terminie, a 13 proc. czeka na nią nawet do 60 dni. Doliczając do tego średni termin zapłaty wskazany na fakturze, daje to od dwóch do trzech miesięcy bez wpływów na konto firmy. Zdaniem 45 proc. przedsiębiorców jest to celowe działanie ich kontrahentów. Z kolei z raportu Forum Obywatelskiego Rozwoju „Zatory płatnicze: Duży problem małych firm” wynika, że ponad połowa firm deklaruje opóźnienia w płatnościach jako barierę dla prowadzonej przez nie działalności. Jednocześnie aż 29,8 proc. przedsiębiorstw wskazuje na utrudnienia w regulowaniu własnych zobowiązań na skutek problemów z otrzymywaniem należności, a 28,9 proc. ogranicza z tego powodu inwestycje. Rosną też koszty obsługi przeterminowanych należności – jeszcze w lipcu 2017 r. było to 6,3 proc., natomiast w kwietniu 2018 r. już 7,3 proc. całości kosztów. Średni czas przeterminowania spłat jest najdłuższy wśród mikroprzedsiębiorców i wynosi trzy miesiące i 12 dni. W skrócie: sytuacja jest zła, w największym stopniu dotyka najmniejszy biznes, a kłopotów należy upatrywać nie tyle w braku środków po stronie dużych podmiotów nabywających towary i usługi, ile w efekt braku chęci do płacenia w terminie, gdyż drobny sprzedawca i tak nie ma żadnych realnych narzędzi, by domagać się zapłaty w ustalonym terminie. Łatwiej odzyskać pieniądze Przedsiębiorcy będą mogli szybciej uzyskać zabezpieczenie wierzytelności. Pomocna mają być też ulga na złe długi, wyższe odsetki za opóźnienia oraz wyższa rekompensata za opóźnienia, a także możliwość uznania nieuzasadnionego wydłużania terminów zapłaty za dostarczane towary lub wykonane usługi za czyn nieuczciwej konkurencji. Z punktu widzenia drobnego biznesu, który decyduje się na ostateczny krok i pozwanie swego kontrahenta, kluczowe jest szybkie odzyskanie pieniędzy. Nie chodzi przecież o to, by uzyskać korzystny wyrok po trzech latach prowadzenia sporu, gdyż firmy może już nie być. Pomocne jest uzyskanie zabezpieczenia sądowego. Praktyka pokazuje, że dłużnicy, na których zostaje nałożone zabezpieczenie, np. na hipotece, znacznie szybciej regulują swe zobowiązania, by zabezpieczenie upadło. Zasadą określoną w art. 730 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego jest, że w każdej sprawie cywilnej można żądać udzielenia zabezpieczenia. Udzielenia zabezpieczenia może żądać każda strona lub uczestnik postępowania, jeżeli uprawdopodobni roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Ustawodawca w art. 7301 par. 2 wskazał, że interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub winny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Tak ogólnikowe sformułowanie powodowało, że w sporach między kontrahentami uzyskanie zabezpieczenia było trudne. Dlatego w pojawi się nowy przepis w art. 7301 par. 21 Zgodnie z nim interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia uważa się za uprawdopodobniony, gdy żądającym zabezpieczenia jest powód dochodzący należności zapłaty z tytułu transakcji handlowej w rozumieniu ustawy z 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, w przypadku gdy wartość tej transakcji nie przekracza 75 tys. zł, a dochodzona należność nie została uregulowana i od dnia upływu terminu jej płatności upłynęły co najmniej trzy miesiące. Ważne Zabezpieczenie nie polega na tym, że sąd musi zobowiązać dłużnika do przekazania określonej sumy pieniężnej powodowi. Sąd może nakazać np. zdeponowanie środków, by ich późniejsze przekazanie, po korzystnym dla powoda wyroku, było bezproblemowe. Zabezpieczenie co do zasady udzielane jest na wniosek. Ten zaś powinien odpowiadać wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego oraz zawierać: wskazanie sposobu zabezpieczenia, a w sprawach o roszczenie pieniężne także wskazanie sumy zabezpieczenia; uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających wniosek, np. dołączenie umowy, wystawionych faktur itp. Zasadą będzie, że przy sprawach zatorowych postanowienie w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia będzie mógł wydać nie tylko sędzia, lecz także referendarz sądowy. Ulga na złe długi W ustawie wprowadzone zostaną przepisy mające na celu rozpoznawanie skutków w podatkach PIT i CIT, tzw. złych długów. Będzie to oparte na mechanizmie funkcjonującym w podatku VAT. W praktyce będzie tak, że wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu określonego w umowie lub na fakturze, będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o kwotę wierzytelności. Z kolei dłużnik będzie miał obowiązek podniesienia podstawy opodatkowania o kwotę, której nie zapłacił. W przypadku uregulowania zobowiązania dłużnik będzie miał prawo do korekty zwrotnej w rozliczeniu za okres, w którym zobowiązanie to zostanie uregulowane. Korekty dokonywane będą wyłącznie w odniesieniu do wierzytelności oraz zobowiązań powstałych w związku z transakcjami handlowymi, jeżeli z tytułu tych transakcji przynajmniej u jednej ze stron określa się przychody lub koszty uzyskania przychodów, bez względu na termin ich ujęcia w tych przychodach lub kosztach uzyskania przychodów. „Przykładowo, jeśli podatnik nabędzie środek trwały, od którego dokonuje odpisów amortyzacyjnych rozliczanych przez 3 lata, to korekta podstawy opodatkowania uzależniona zostanie wyłącznie od terminu zapłaty kontrahentowi za ten środek trwały a nie od okresu amortyzacji” ‒ wyjaśnia Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Nowy czyn nieuczciwej konkurencji Ustawa antyzatorowa powiększa katalog czynów nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ( z 2019 r. poz. 1010). Po wejściu w życie ustawy czynami nieuczciwej konkurencji będą w szczególności: ‒ wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, ‒ fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, ‒ wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, ‒ naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, ‒ nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, ‒ naśladownictwo produktów, ‒ pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, ‒ utrudnianie dostępu do rynku, ‒ przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, ‒ nieuczciwa lub zakazana reklama, ‒ organizowanie systemu sprzedaży lawinowej, prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym, ‒ nieuzasadnione wydłużanie terminów zapłaty za dostarczane towary lub wykonane usługi. Nowy jest ten ostatni element umieszczony w wykazie. Dotychczas sądy, choć katalog ma charakter przykładowy, najczęściej uważały, że opóźnienie w zapłacie to sprawa dla sądu powszechnego, a nie czyn nieuczciwej konkurencji. Czynem nieuczciwej konkurencji będzie nieuzasadnione wydłużanie terminów zapłaty za dostarczone towary lub wykonane usługi, polegające w szczególności na: 1) naruszeniu przepisów ustawy z 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych; 2) rażącym odstępstwie od dobrych praktyk handlowych, które narusza zasadę działania w dobrej wierze i zasadę rzetelności; 3) niedostosowaniu do harmonogramu dostawy towarów lub harmonogramu wykonania usługi; 4) nieuwzględnieniu właściwości towaru lub usługi, które są przedmiotem umowy. [przykład 1] Przykład 1 Spółka A, prowadząca sieć sklepów spożywczych, zakupiła towar od przedsiębiorcy B, produkującego i dostarczającego produkty mleczne, za 500 tys. zł. Spółka A zobowiązała się zapłacić w terminie 14 dni. Mimo upływu 60 dni od ustalonego terminu zapłaty pieniądze nadal nie zostały przekazane. Takie działanie będzie mogło zostać uznane za czyn nieuczciwej konkurencji. A zatem wierzyciel będzie mógł wnieść roszczenie do sądu o odszkodowanie lub zwrot bezpodstawnie uzyskanych korzyści. ©℗ Uznanie zwlekania z zapłatą za dostarczony towar lub usługi za czyn nieuczciwej konkurencji kreuje nowe możliwości po stronie wierzycieli. Odpowiedzialność za czyny nieuczciwej konkurencji mają co do zasady charakter prywatnoskargowy. Wierzyciel będzie mógł zgodnie z art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wnieść roszczenie do sądu o odszkodowanie lub zwrot bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Będzie mógł także żądać zaniechania niedozwolonych działań polegających na nieuzasadnionym wydłużaniu terminów zapłaty za dostarczone towary lub wykonane usługi bez względu na to, czy w rzeczywistości takie działanie miało dla niego negatywne konsekwencje. Oczywiście uzyskanie odszkodowania od niesolidnego dłużnika to kwestia kilkuletniego procesu. Niemniej jednak można sobie wyobrazić sytuację, w której dłużnik będzie musiał zapłacić nie tylko to, co widnieje na fakturze i odsetki, lecz także odszkodowanie. Tak może być, jeśli wierzycielowi uda się wykazać, że utracił płynność finansową wskutek braku otrzymania zapłaty od pozwanego dłużnika. Wyższe odsetki Ustawodawca wprowadził wiele zmian w ustawie z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych ( z 2019 r. poz. 118), począwszy od zmiany nazwy ustawy na ustawę o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Najbardziej widoczna na pierwszy rzut oka zmiana polegać będzie na podniesieniu odsetek za opóźnienia w transakcjach handlowych o dwa punkty procentowe ‒ z obecnych 9,5 proc. w skali roku do 11,5 proc. Projektodawca w uzasadnieniu wyjaśnił, że przeciętne oprocentowanie kredytu obrotowego dla przedsiębiorców kształtuje się obecnie na poziomie ok. 10 proc. W takiej sytuacji koszt kredytu bankowego jest wyższy od kosztów związanych z często wymuszonym kredytem kupieckim, czyli zadłużaniem się u własnych kontrahentów. „Bez wątpienia stanowi to istotny czynnik ekonomiczny sprzyjający występowaniu zatorów płatniczych” ‒ wskazuje Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Stąd pomysł, aby podwyższyć wysokość stopy odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych w taki sposób, aby koszt zadłużania u kontrahentów przewyższał koszt kredytu operacyjnego. Mówiąc wprost ‒ aby nie opłacało się nie spłacać długów. Pamiętać przy tym należy, że jeśli zmieni się stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego, to zmianie ulegnie również wysokość odsetek, gdyż te są zależne właśnie od tego wskaźnika określanego przez bank centralny. Ważne Podmioty publiczne będące podmiotami leczniczymi nadal będą spłacały swe zobowiązania z niższymi, 9,5-proc. odsetkami. Podyktowane jest to trudną sytuacją wielu placówek. Szybsza zapłata od państwa Dziś podmioty publiczne powinny spłacać swe zobowiązania w terminie 30 dni, z jednoczesnym zastrzeżeniem, że można wydłużyć ten termin do 60 dni. Powstała więc taka praktyka, że standardem jest 60-dniowy termin zapłaty. To się zmieni. Ustawa antyzatorowa przewiduje, że podmioty publiczne będą musiały płacić w ciągu 30 dni od dnia doręczenia faktury lub rachunku potwierdzającego dostawę towaru lub wykonanie usługi. Ustawodawca uzasadniał zmianę tym, że przecież podmioty publiczne korzystają z bardziej przewidywalnych, bezpiecznych i trwałych źródeł dochodów (środki budżetowe) niż podmioty prywatne, a warunki dostępu do finansowania niejednokrotnie są o wiele atrakcyjniejsze niż w przypadku przedsiębiorców. Przedsiębiorcy zawierający umowy z podmiotami publicznymi powinni mieć zatem zagwarantowaną pewną i szybką płatność za dostarczane towary lub świadczone usługi. Ważne Podmioty publiczne będące podmiotami leczniczymi nadal będą mogły regulować swe zobowiązania w ciągu 60 dni od dnia doręczenia faktury lub rachunku potwierdzającego dostawę towaru lub wykonanie usługi. Poganianie dużego biznesu Dziś terminy zapłaty sięgają nawet kilkuset dni. Dlaczego drobni przedsiębiorcy się zgadzają na podpisywanie takich umów z gigantami? Bo muszą. Wielkie sieci sklepów potrafią powiedzieć dostawcy: „Albo podpiszesz umowę ze 180-dniowym terminem zapłaty, albo idziemy do twojego konkurenta”. Wielu przedsiębiorców z sektora MSP woli więc wyczekiwać długimi miesiącami zapłaty za towar, niż ryzykować brakiem rynku zbytu. Ustawodawca doszedł jednak do wniosku, że zasada swobody umów nie może być bezwzględna i państwo musi chronić słabsze jednostki, które są wykorzystywane przez większych i silniejszych. Dlatego ustawa antyzatorowa przewiduje, że maksymalny termin na zapłatę w transakcjach, w których wierzycielem jest mikro-, małe lub średnie przedsiębiorstwo, a dłużnikiem duża firma (definiowana jako przedsiębiorca niebędący mikroprzedsiębiorcą, małym przedsiębiorcą ani średnim przedsiębiorcą), wynosić będzie 60 dni. Co istotne, ustawodawca postanowił chronić mniejszy biznes przed obchodzeniem regulacji. Zgodnie z art. 4b ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych dłużnik będący dużym przedsiębiorcą nie będzie mógł powoływać się przeciwko wierzycielowi będącemu mikroprzedsiębiorcą, małym przedsiębiorcą albo średnim przedsiębiorcą na jego oświadczenie, że nie jest mikroprzedsiębiorcą, małym przedsiębiorcą albo średnim przedsiębiorcą, chyba że mimo dołożenia należytej staranności nie wiedział o nieprawdziwości tego oświadczenia. ‒ Oświadczenie takie składa się w formie, w jakiej jest zawierana transakcja handlowa, najpóźniej w momencie jej zawarcia. Wydaje się zatem, że może być ono zawarte nawet w samej umowie – mówi Jacek Liput, radca prawny, counsel w Gawroński & Partners. Po co taki przepis? Ano po to, by duży biznes nie zmuszał drobnego do składania nieprawdziwych oświadczeń, tylko w celu wydłużenia terminu zapłaty. ‒ W celu wyegzekwowania tego oświadczenia nowe przepisy ustanawiają, w art. 13za znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych sankcję karną za jego niezłożenie lub złożenie w sposób niezgodny ze stanem rzeczywistym – dodaje mec. Jacek Liput. Ponadto nawet jeśli zostanie podpisana umowa przewidująca termin zapłaty dłuższy niż 60 dni, to będzie on zastępowany ustawowym terminem 60-dniowym. Dłużnik, będący dużym przedsiębiorcą, nie będzie mógł powoływać się na okoliczność, że jego kontrahent z sektora MŚP zgodził się na wydłużoną płatność. Podobnie będzie z umowami zawieranymi z podmiotami publicznymi. Choćby w umowie był wskazany termin dłuższy niż 30 dni (60 dni dla publicznych podmiotów leczniczych), obowiązywać będzie ustawowo wskazany termin 30-dniowy. Już po tym czasie wierzyciel może naliczać odsetki, domagać się zapłaty, a nawet wystąpić z powództwem do sądu o zapłatę lub z roszczeniem wynikającym z czynu nieuczciwej konkurencji. Jednocześnie w transakcjach na linii sektor MSP‒sektor MSP lub duży biznes‒duży biznes, czyli w relacjach symetrycznych, nadal będzie istniała możliwość określenia terminu zapłaty dłuższego niż 60 dni. Jedynym warunkiem będzie, aby ustalenie to nie było rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Co będzie uznawane za „rażąco nieuczciwe” dopiero określi orzecznictwo oraz zapewne praktyka działania prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ważne Ustawa antyzatorowa przewiduje możliwość odstąpienia od umowy, jeśli termin zapłaty przekracza 120 dni. Wówczas świadczenia pieniężne przysługujące wierzycielowi od dłużnika z tytułu już dostarczonych towarów lub wykonanych usług stają się wymagalne w terminie siedmiu dni od dnia wypowiedzenia umowy. Jeżeli wierzyciel nie otrzyma świadczenia pieniężnego w tym terminie, to przysługują mu odsetki. Co jednak istotne, ustawodawca postanowił zastosować odwrócony ciężar dowodu. Tym samym przed sądem to dłużnik, a nie wierzyciel, będzie musiał udowodnić, że ustalony termin zapłaty nie był rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. „Dzięki takiemu rozwiązaniu ryzyko, jakie podejmuje wierzyciel, wdając się w spór co do prawidłowości ustalenia terminu zapłaty w umowie, będzie znacznie niższe. Takie rozwiązanie nie zastąpi inicjatywy własnej wierzyciela, ale poprawi jego sytuację. Z punktu widzenia dłużnika obciążenie go ciężarem dowodu, czyli «obrony» wydłużonego terminu zapłaty, sprawi, że narzucanie takiego terminu może być strategią krótkowzroczną oraz – ostatecznie rzecz ujmując – nieopłacalną” ‒ przekonuje Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Ramka. Sektor MSP, czyli kto ©℗ Za mikroprzedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki: a) zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz b) osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 mln euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 mln euro. Za małego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki: a) zatrudniał średniorocznie mniej niż 50 pracowników oraz b) osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 10 mln euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 10 mln euro – i który nie jest mikroprzedsiębiorcą. Za średniego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki: a) zatrudniał średniorocznie mniej niż 250 pracowników oraz b) osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 50 mln euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 43 mln euro – i który nie jest mikroprzedsiębiorcą ani małym przedsiębiorcą. Więcej niż 40 euro Dziś wierzycielowi, który nie otrzymał zapłaty w terminie, przysługuje rekompensata w wysokości równowartości 40 euro od każdej niezapłaconej wierzytelności lub części wierzytelności, jeżeli taka część została wyodrębniona w umowie. W założeniu przyjętym wiele lat temu przez ustawodawcę kwota ta miała pokryć koszty dochodzenia wierzytelności. Praktyka pokazała, że w większości przypadków ponoszone przez wierzycieli wydatki są znacznie większe. I rosną wraz ze wzrostem wartości sprzedanego a nieopłaconego jeszcze towaru. W ustawie antyzatorowej postanowiono więc uzależnić wysokość rekompensaty od wartości wierzytelności. Od dnia nabycia uprawnienia do odsetek wierzycielowi przysługiwać będzie rekompensata za koszty odzyskania należności stanowiąca równowartość kwoty: 1) 40 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego nie przekracza 5 tys. zł; 2) 70 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest wyższa niż 5 tys. zł, ale niższa niż 50 tys. zł; 3) 100 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest równa lub wyższa od 50 tys. zł. Równowartość kwoty rekompensaty będzie ustalana przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne. Roszczenie o rekompensatę nie będzie podlegać zbyciu – przysługiwać będzie jedynie wierzycielowi, a nie np. cesjonariuszowi. Dlaczego? Otóż praktyka gospodarcza ostatnich lat ujawniła patologiczną sytuację, w której niektórzy wierzyciele i firmy windykacyjne wręcz dążyli do wymagalności wierzytelności, aby móc doliczyć kwotę 40 euro rekompensaty. Często wartość rekompensaty przewyższała wartość zadłużenia. Wtedy wierzyciel dokonywał zbiorczego przeniesienia należności na inne podmioty zajmujące się profesjonalnym dochodzeniem należności. Sęk w tym, że ubiegając się o zapłatę np. dziesięciu faktur, profesjonalista nie ponosił zwielokrotnionych kosztów. Ustawowo zaś przysługiwałoby mu w tym przypadku aż 400 euro. Ustawodawca przy tworzeniu nowych regulacji uznał więc, że jakkolwiek w niektórych sytuacjach wierzyciel będzie mógł zyskać na multiplikowaniu rekompensat (bądź co bądź dłużnik powinien spłacać swe zobowiązania w określonym terminie), to nie ma powodu, aby dorabiały się firmy skupujące roszczenia. Postępowanie UOKiK Ustawodawca zadecydował, że walka z zatorami płatniczymi nie będzie skuteczna bez udziału silnego organu państwowego mogącego nakładać wysokie kary. Prowadzenie postępowania w sprawie podmiotów niewywiązujących się z terminów płatności przypadnie więc Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zgodnie z art. 13c ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (po zmianie nazwy: ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych) postępowanie w sprawie nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych prowadzić będzie prezes UOKiK. Postępowanie będzie wszczynane z urzędu, jeżeli posiadane przez prezesa UOKiK informacje będą wskazywać na wystąpienie nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych. Zawiadomienie dotyczące podejrzenia wystąpienia nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych będzie mógł złożyć jednak każdy, kto ma na ten temat jakieś informacje, np. pracownik firmy. Informacje na temat sprawy będzie mogła z własnej woli przekazać każda osoba. W toku postępowania także podmioty, które nie są stronami transakcji handlowej, będą zobowiązane do przekazywania koniecznych informacji i dokumentów na żądanie prezesa UOKiK we wskazanym przez niego zakresie i terminie. To budzi kontrowersje wśród ekspertów. Maciej Trąbski, radca prawny w kancelarii Gessel, zauważa, że to bardzo daleko idące uprawnienie, a podmioty, które nie udzielą stosownych informacji na wezwanie, będą podlegać karze (o czym w dalszej części tekstu). ‒ To uprawnienie śledcze, które dotychczas było zarezerwowane raczej dla prokuratur lub urzędów skarbowych. Trudno powiedzieć, jak UOKiK będzie z niego korzystał – mówi mec. Maciej Trąbski. Zawiadomienie powinno zawierać: 1) wskazanie podmiotu, wobec którego powzięto podejrzenie wystąpienia nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych; 2) opis stanu faktycznego będącego podstawą zawiadomienia; 3) uprawdopodobnienie wystąpienia nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych; 4) dane identyfikujące zgłaszającego zawiadomienie (nie podlegają ujawnieniu na żadnym etapie postępowania ani po jego zakończeniu); 5) dokumenty, które mogą stanowić dowód w sprawie. W przypadku wszczęcia postępowania informację o tym otrzyma strona tego postępowania. W postanowieniu wskazany będzie okres objęty postępowaniem. Okres stanowić będą jedynie trzy kolejne miesiące, przypadające w okresie dwóch lat przed dniem wszczęcia postępowania, zgodnie z art. 13b ust. 2 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. [przykłady 2 i 3] Przykład 2 Dwa lata przed wszczęciem postępowania Były pracownik spółki A zawiadamia prezesa UOKiK, że przed czterema laty jego pracodawca nie wywiązał się z ustalonych terminów zapłaty czterem swoim kontrahentom w ciągu całego roku. Przedstawia niezbite dowody na potwierdzenie swoich doniesień. Organ antymonopolowy nie zajmie się jednak sprawą, ponieważ okres jego analizy obejmuje jedynie opóźnienia w zapłacie przez trzy kolejne miesiące przypadające w okresie dwóch lat przed dniem wszczęcia postępowania. Przykład 3 Małe przedsiębiorstwo B zawiadamia prezesa UOKiK, że jego kontrahent, duże przedsiębiorstwo A, nie wywiązał się z terminowej zapłaty za trzy miesiące obsługi jego kampanii reklamowej. Naruszenie nastąpiło w ciągu roku od zgłoszenia sprawy do organu. Prezes UOKiK podejmie sprawę, o ile firma B przedstawi dowody na opóźnienia w zapłacie (np. umowę z firmą A oraz faktury i potwierdzenia przelewów). ©℗ Publiczna informacja o działaniach urzędu Informacja o wszczęciu postępowania oraz decyzja o ewentualnej karze będą także upubliczniane przez prezesa UOKiK na stronie internetowej urzędu. Upublicznienie tych informacji ma mieć walor ostrzegawczy w przypadku firm zainteresowanych współpracą z danym podmiotem. Jak czytamy w uzasadnieniu do ustawy, nierzetelni dłużnicy często bowiem nie są zgłaszani do Krajowego Rejestru Długów, bo ich kontrahenci obawiają się utraty rynku zbytu. Publikacja danych przedsiębiorców notorycznie łamiących przepisy przez organy państwa ma zlikwidować lukę informacyjną w tym zakresie. Czas trwania postępowania Pracownicy organu antymonopolowego (UOKiK bądź podlegającej prezesowi tego urzędu Inspekcji Handlowej) będą mieli upoważnienie do przeprowadzenia kontroli w toku prowadzonego postępowania w zgodzie z art. 105a ust. 3‒5 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów ( z 2019 r. poz. 269 ze zm.). Kontrola będzie mogła odbywać się w asyście policji i trwać będzie najdłużej 20 dni w ramach jednego postępowania. To termin odbiegający od wskazanych w art. 55 ustawy z 6 marca 2018 r. ‒ Prawo przedsiębiorców ( z 2019 r. poz. 1292 ze zm.), zgodnie z którym czas trwania wszystkich kontroli organu kontroli u przedsiębiorcy w jednym roku kalendarzowym nie może przekraczać, w zależności od wielkości przedsiębiorcy, od 12 (mikroprzedsiębiorcy) do 48 dni roboczych (dla dużych przedsiębiorców). Wyłączenie obowiązywania art. 55 prawa przedsiębiorców ma – zgodnie z uzasadnieniem ‒ umożliwić organowi prowadzenie w danym roku większej liczby postępowań – co w praktyce przypuszczalnie będzie bardzo rzadkie, ale może być konieczne w przypadku wykrycia ciągłych naruszeń ustawy w dużej skali, które mają wpływ na całe sektory gospodarki. Całe postępowanie będzie trwało maksymalnie pięć miesięcy i zakończy się umorzeniem w drodze postanowienia, jeżeli prezes UOKiK nie stwierdzi nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych przez stronę postępowania. Ważne Kontrola UOKiK będzie mogła odbywać się w asyście policji i trwać najdłużej 20 dni w ramach jednego postępowania. To zaś będzie musiało się zakończyć maksymalnie po pięciu miesiącach. Uprawnienia kontrolującego W celu uzyskania informacji mogących stanowić dowód w sprawie kontrolujący będzie miał prawo: wejść na grunt oraz do budynków, lokali czy innych pomieszczeń środków transportu kontrolowanego przez stronę postępowania; żądać udostępnienia akt, ksiąg, wszelkiego rodzaju pism, dokumentów oraz ich odpisów i wyciągów, korespondencji przesyłanej drogą elektroniczną oraz informatycznych nośników danych w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z 17 lutego 2015 r. o informatyzacji podmiotów realizujących zadania publiczne ( z 2019 r. poz. 700 ze zm.), innych urządzeń zawierających dane informatyczne lub systemów informatycznych, w tym także zapewnienia dostępu do systemów informatycznych będących własnością innego podmiotu zawierających dane kontrolowanego związane z przedmiotem kontroli, w zakresie, w jakim kontrolowany ma do nich dostęp; sporządzić notatki z tych materiałów i korespondencji; żądać sporządzenia z nich kopii; żądać od kontrolowanego lub osób przez niego upoważnionych ustnych wyjaśnień dotyczących przedmiotu kontroli bądź udostępnienia i wydania przedmiotów mogących stanowić dowód w sprawie. Wyjątek od współpracy Osoby kontrolowane lub osoby przez nie upoważnione będą miały obowiązek zapewnienia możliwości wypełnienia powyższych czynności przez kontrolujących. Osoby te będą mogły odmówić udzielenia informacji lub współdziałania w toku kontroli tylko wówczas, gdy naraziłoby to je lub ich małżonka, wstępnych, zstępnych, rodzeństwo oraz powinowatych w tej samej linii lub stopniu, jak również osoby pozostające w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli, a także osobę pozostającą we wspólnym pożyciu, na odpowiedzialność karną. Prawo odmowy udzielenia informacji lub współdziałania w toku kontroli trwać będzie po ustaniu małżeństwa lub rozwiązaniu stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli. Instytucje publiczne wyłączone Postępowanie nie będzie mogło być prowadzone w stosunku do podmiotów publicznych definiowanych jako: jednostki sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów o finansach publicznych; inne państwowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej; inne, niż określone w pkt 1, osoby prawne, utworzone w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym niemających charakteru przemysłowego ani handlowego, jeżeli podmioty, o których mowa w tym przepisie oraz w pkt 1 i 2, pojedynczo lub wspólnie, bezpośrednio lub pośrednio przez inny podmiot: ‒ finansują je w ponad 50 proc., lub ‒ posiadają ponad połowę udziałów albo akcji, lub ‒ sprawują nadzór nad organem zarządzającym, lub ‒ mają prawo do powoływania ponad połowy składu organu nadzorczego lub zarządzającego. Oznacza to, że postępowanie UOKiK nie obejmie urzędów, uczelni, instytutów badawczych. Za wyłączeniem wskazanej grupy podmiotów przemawia to, że wszystkie te podmioty objęte są reżimem ustawy z 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych ( z 2018 r. poz. 1458 ze zm.), która sankcjonuje nieterminowe regulowanie zobowiązań. Odpowiedzialność ta adresowana jest do osób fizycznych pełniących określone funkcje w strukturach tych podmiotów. Kary UOKiK Ustawa wprowadza wysokie kary finansowe dla nierzetelnych kontrahentów i szczególnie dotkliwe dla recydywistów. Urząd odstąpi jednak od nałożenia sankcji na podmioty, które same padły ofiarą zatorów płatniczych lub wobec których nie znaleziono w terminie pięciu miesięcy wystarczająco obciążających dowodów. Prezes UOKiK będzie wydawał decyzję o nałożeniu kary finansowej. I to nie tylko na kontrolowanego, lecz także na podmioty, które wezwał do złożenia wyjaśnień, a które mogą nawet nie być stroną transakcji handlowej. Administracyjna kara pieniężna będzie mogła wynieść do 5 proc. przychodu firmy osiągniętego w poprzednim roku podatkowym, ale nie więcej niż równowartość 50 mln euro lub nie więcej niż równowartość 50 mln euro, jeżeli nie będzie możliwe ustalenie wysokości przychodu danego podmiotu. Kary będą mogły być nałożone za: nieudzielenie informacji żądanych przez prezesa UOKiK lub przedstawienie informacji nieprawdziwych bądź wprowadzających w błąd; uniemożliwianie lub utrudnianie rozpoczęcia bądź przeprowadzenia kontroli organu antymonopolowego. Równowartość tej kwoty obliczać się będzie według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski, obowiązującego w ostatnim dniu roboczym roku poprzedzającego rok nałożenia kary. W przypadku nadmiernego opóźniania się ze spełnieniem świadczeń przez stronę postępowania prezes UOKiK nałoży na nią administracyjną karę pieniężną w drodze decyzji. Wysokość kary obliczana będzie jako suma jednostkowych kar za każde niespełnione oraz spełnione po terminie świadczenie pieniężne, które było wymagalne w okresie objętym postępowaniem, z pominięciem świadczeń pieniężnych, w przypadku których termin ich spełnienia upłynął wcześniej niż dwa lata przed dniem wszczęcia postępowania. [ramka] Ramka. Jak wyliczane będą kary finansowe ©℗ Wysokość jednostkowej kary jest obliczana według wzoru: gdzie poszczególne symbole oznaczają: JKP – jednostkową karę za niespełnione lub spełnione po terminie świadczenie pieniężne, WŚ – wartość niespełnionego lub spełnionego po terminie świadczenia pieniężnego, • – wyrażony w dniach okres, który upłynął od dnia wymagalności niespełnionego lub spełnionego po terminie świadczenia pieniężnego, do ostatniego dnia okresu objętego postępowaniem, albo do dnia jego spełnienia, jeżeli świadczenie pieniężne zostało spełnione w okresie objętym postępowaniem, OU – odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, ustalone na dzień wydania decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej. Ważne Administracyjna kara pieniężna nakładana przez prezesa UOKiK będzie mogła wynieść do 5 proc. przychodu firmy osiągniętego w poprzednim roku podatkowym, ale nie więcej niż równowartość 50 mln euro, jeżeli nie będzie możliwe ustalenie wysokości przychodu danego podmiotu. Rabat za wypełnienie zobowiązania Kara będzie mogła być obniżona, w zależności od działań podjętych przez przedsiębiorcę, którego dotyczy postępowanie. 20 proc., jeżeli przed wszczęciem postępowania spełnił wszystkie świadczenia pieniężne, za które obliczono jednostkowe kary, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych, nie później niż w terminie 14 dni od dnia doręczenia stronie postanowienia o wszczęciu postępowania; 10 proc., jeżeli przedsiębiorca spełni powyższe warunki, w terminie 14 dni od doręczenia decyzji uiści administracyjną karę pieniężną oraz zrzeknie się wobec prezesa UOKiK prawa do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W tym wypadku organ nadzorczy wydaje decyzję o zwrocie nadpłaconej kary. Brak taryfy ulgowej dla recydywistów Jak podkreśla Marek Niechciał, prezes UOKiK, szczególnie karani będą recydywiści. I tak, jeśli w okresie dwóch lat od nałożenia decyzji o karze prezes UOKiK ponownie stwierdzi nadmierne opóźnianie się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych przez podmiot, kolejna nałożona kara będzie podwyższona o 50 proc., bez możliwości starania się o wskazane powyżej upusty. Co jednak ważne, urząd nie zamierza karać podmiotów, które same padły ofiarą zatorów płatniczych. Odstąpi więc od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej i poprzestanie na pouczeniu, ale tylko wówczas, jeżeli wartość niespełnionych lub spełnionych po terminie przez stronę postępowania świadczeń pieniężnych, za którą obliczono by jednostkowe kary, będzie równa lub mniejsza od wartości świadczeń pieniężnych nieotrzymanych lub otrzymanych po terminie przez tę stronę postępowania w okresie objętym postępowaniem. Prezes UOKiK odstąpi również od wymierzenia kary, jeżeli do nadmiernego spóźniania się z zapłatą dojdzie na skutek działania siły wyższej. Możliwość odwołania się od decyzji Od nałożonej przez prezesa UOKiK kary będzie przysługiwać odwołanie do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Jak zauważa mecenas Maciej Trąbski, to inny tryb niż w dotychczasowych postępowaniach prezesa UOKiK. Tamte trafiały bowiem do sądu ochrony konkurencji i konsumentów i były rozpatrywane na gruncie przepisów kodeksu postępowania cywilnego oraz ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. ‒ Rozpatrywanie odwołań od decyzji przez WSA to konstrukcja znana ze spraw podatkowych i będzie rozpatrywana na gruncie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. A to oznacza nowość nie tylko dla przedsiębiorców, ale również dla samego prezesa UOKiK. Co rodzi wątpliwości, czy jednak zatorami płatniczymi nie powinna zajmować się Krajowa Administracja Skarbowa – rozważa mecenas Maciej Trąbski. W przypadku uchylenia albo stwierdzenia nieważności decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej albo zmiany tej decyzji polegającej na obniżeniu jej wysokości uiszczona kara albo jej odpowiednia część podlegać będzie zwrotowi w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania do jej zwrotu. Jeżeli uchylenia decyzji lub stwierdzenia jej nieważności dokona sąd administracyjny, to do wezwania dołączać się będzie odpis wyroku sądu i, w uzasadnionym przypadku, postanowienie stwierdzające jego prawomocność. W przypadku zwrotu kary lub jej odpowiedniej części nie będzie naliczać się odsetek. Skuteczność działań urzędu Na gruncie ustawy o ograniczaniu zatorów płatniczych prezes UOKiK zyska więc kolejną kompetencję ‒ możliwość prowadzenia nowych kontroli i nakładania kolejnych kar. W ostatnim czasie tych kompetencji zyskał jednak wiele, a z tego, co słyszymy od niektórych ekspertów, niekoniecznie otrzymał dodatkowe wsparcie na skorzystanie z nowych uprawnień. Dlatego też prawnicy mają wątpliwości, czy konieczność prowadzenia spraw z zakresu zatorów płatniczych powinna przypaść właśnie organowi antymonopolowemu. ‒ To sprawy stricte finansowe i wymagające analizy wielu danych, a trudno powiedzieć, żeby UOKiK miał w tym doświadczenie. Lepiej byłoby, gdyby zajmowała się nimi Krajowa Administracja Skarbowa podlegająca Ministerstwu Finansów – twierdzi Przemysław Rybicki, radca prawny w kancelarii Affre i Wspólnicy Jego zdaniem UOKiK będzie musiał uczyć się w tym zakresie praktycznie od zera, co może zająć mu długie miesiące. Mecenas Maciej Trąbski dodaje, że urząd będzie musiał zmierzyć się z cywilnoprawnymi rozważaniami na temat natury kontraktów zawieranych między przedsiębiorcami, a te często mogą być różnie interpretowane. ‒ UOKiK będzie musiał być więc pewnego rodzaju quasi-sądem, bo praktyka jest dużo bardziej bogata i skomplikowana, niż to zakłada ustawodawca wprowadzający konkretne terminy spłat – twierdzi mec. Maciej Trąbski. Jego zdaniem firmy mogą np. próbować obejść obowiązek zapłaty poprzez odwlekanie nie samej płatności, ale wystawienia samej faktury, od której termin płatności jest liczony. ‒ W kontraktach dotyczących robót budowlanych czy prac informatycznych często pojawia się np. klauzula, że faktura będzie wystawiana dopiero wówczas, gdy kontrahent podpisze protokół odbioru sprzętu czy oprogramowania. A to w praktyce łatwo odwlekać w czasie – zauważa mecenas Maciej Trąbski. Według mecenasa Przemysława Rybickiego skuteczność działań urzędu może być jeszcze bardziej zmniejszona, zważywszy na to, że materiał dowodowy uzyskany od osób zgłaszających może być trudny do analizy przez urzędników. ‒ To rzadko będą dowody w przystępny sposób podane urzędowi na tacy. Ich analiza i weryfikacja może więc być bardzo trudna i trwać długo – mówi mecenas Rybicki. Ekspert ma wątpliwości, czy kontrahenci faktycznie chętnie będą się skarżyć do UOKiK na firmy, które opóźniają się z płatnościami. Wszak jeśli prezes UOKiK nałoży karę finansową na przedsiębiorcę – dłużnika, będzie ona ściągnięta z takiej firmy w pierwszej kolejności przed należnościami innych wierzycieli. W praktyce zatem wierzyciel, składając zawiadomienie do UOKiK, może pogorszyć swoje szanse na ściągnięcie swojej należności. ‒ Co prawda ustawa przewiduje obniżenie kar w przypadku szybkiej spłaty długów, ale w praktyce może się okazać, że dłużnicy będą najpierw czekać na decyzję o nałożeniu kary, a potem będą się od niej odwoływać. Proces może bowiem trwać na tyle długo, że stanie się problemem już kolejnego zarządu spółki – przewiduje Przemysław Rybicki. Jego zdaniem dla dłużników argumentem za ugięciem się pod presją działań UOKiK może być to, że informacja o postępowaniu oraz nałożeniu kary na przedsiębiorcę będzie upubliczniana na stronie internetowej UOKiK. ‒ To może teoretycznie odstraszać potencjalnych kontrahentów. Ale tylko teoretycznie. Zawsze zarząd firmy może stwierdzić, że sprawa jest wciąż w toku, proces się toczy i nic jeszcze nie jest pewne – rozważa mecenas Rybicki. Z kolei Maciej Trąbski uważa, że skoro jawność będzie wyłączona przy składaniu zawiadomień, to korzystanie z nich może stać się elementem nieczystej gry konkurencji. Donos skutkujący kontrolą UOKiK może bowiem utrudnić życie konkurentowi. Obowiązek sprawozdawczości Największy odsetek niezapłaconych w terminie zaległości występuje wśród dużych niepublicznych podmiotów (prywatnych) Przedsiębiorstwa te często nadużywają swojej pozycji dominującej wobec drobnych firm. Dlatego ustawodawca obejmie ich specjalnym nadzorem i nałoży na nich obowiązek sprawozdawczości. Kierownicy niektórych podmiotów będą musieli do 31 stycznia każdego roku przekazywać drogą elektroniczną sprawozdania do Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii o stosowanych przez te podmioty w poprzednim roku kalendarzowym terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Zgodnie z art. 27b ust. 2 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych ( z 2019 r. poz. 865 ze zm.) chodzi tutaj o takie podmioty, jak: podatkowe grupy kapitałowe, bez względu na wysokość osiągniętych przychodów; podatników innych niż podatkowe grupy kapitałowe, u których wartość przychodu uzyskana w roku podatkowym przekroczyła równowartość 50 mln euro przeliczonych na złote według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski w ostatnim dniu roboczym roku kalendarzowego poprzedzającego rok podania indywidualnych danych podatników do publicznej wiadomości. Za łamanie tych przepisów grożą sankcje. Kto nie przekazuje w terminie takiego sprawozdania, będzie utrudniał lub udaremniał wywiązanie się z tego obowiązku albo będzie składał oświadczenie niezgodne ze stanem faktycznym, podlegać będzie karze grzywny. Za kierownika uznawać się będzie członka zarządu lub innego organu zarządzającego tego podmiotu, a jeżeli organ ten jest wieloosobowy ‒ członków tego organu. Pierwsze sprawozdanie będzie dotyczyło dopiero 2020 r. Podatkowe grupy kapitałowe oraz firmy o przychodach powyżej 50 mln euro rocznie będą musiały przedkładać do resortu przedsiębiorczości sprawozdanie zawierające informacje na temat wywiązywania się przez nie z zobowiązań finansowych względem kontrahentów. Za złamanie tych zasad kierującym tymi przedsiębiorstwami będzie groziła kara grzywny. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Dyskusję nad licytacjami z nieruchomości na nowo rozbudził projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie sposobu przeprowadzenia sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej oraz sposobu uwierzytelniania użytkowników systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną. Tu warto przypomnieć, że ustawowe przepisy dotyczące e-licytacji mają zacząć obowiązywać od 19 września br. Projekt rozporządzenia jest obecnie opiniowany, a komornicy podkreślają, że współpraca w tym zakresie z resortem układa się dobrze. Elżbieta Adamska-Śmigrodzka przewodnicząca Rady Izby Komorniczej w Warszawie ocenia nawet, że wchodzące w życie zmiany można ocenić bardzo pozytywnie. - To jedno z najnowocześniejszych rozwiązań w Europie, nowe narzędzie w codziennej pracy polskich komorników sądowych - zapewnia. Czytaj: "Tarcze" wycięły część licytacji nieruchomości - problem także dla dłużników>> Duża łyżka dziegciu w beczce miodu Jest jednak jedno zasadnicze ale. Nadal obowiązują wprowadzone wiosną ubiegłego roku, tarczą antykryzysową, przepisy chroniące dłużników. Chodzi o szereg kwestii. Do zakazu eksmisji w okresie pandemii doszło ograniczenie możliwości licytacji z nieruchomości. I tak, jeśli dłużnik zamieszkuje w zajętej nieruchomości, która służy do zaspokajania jego potrzeb mieszkaniowych, to do momentu ustania zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii oraz 90 dni po jego zakończeniu, takiej licytacji przeprowadzić nie można. Zgodnie z kolejnym rozwiązaniem, wierzyciel jest uprawniony do złożenia wniosku o licytację nieruchomości tylko wtedy, jeżeli wysokość egzekwowanej należności głównej stanowi co najmniej równowartość 1/20 wartości nieruchomości (tj. 5 proc.). Skutkiem było to, że w 2020 r. przeprowadzono zaledwie...14 uproszczonych licytacji nieruchomości i 500 ruchomości. W tym roku jest nieco lepiej. Do maja 2021 przeprowadzono 38 uproszczonych licytacji z nieruchomości i 1779 z ruchomości. Czytaj w LEX: E-licytacje nieruchomości > Komornicy postulowali i postulują by to zmienić. - Mam też nadzieję, że w międzyczasie, albo wkrótce po 19 września, zakaz wyznaczania licytacji w przypadku lokali w których dłużnik zaspakaja swoje potrzeby mieszkaniowe zostanie zniesiony. I do grupy spraw, które przyspieszyły dojdą i te dotyczące nieruchomości mieszkalnych - mówi Krzysztof Pietrzyk, rzecznik Krajowej Rady Komorniczej. To jednak będzie trudne choćby ze względu na zaplanowane dopiero na połowę września posiedzenia Sejmu. Komornicy wskazują, że te zakazy uderzają też w samych dłużników. W jakiej sytuacji? - Jak wiadomo, sprzedaż nieruchomości w trybie licytacji, nie powoduje, że nabywca staje się od razu jej właścicielem i że po udzieleniu przybicia przez sąd dłużnik ma obowiązek opuścić lokal. Mamy przecież dopiero przybicie, które musi się uprawomocnić, a jeśli nabywca spełni warunki licytacyjne, czyli zapłaci resztę ceny, sąd dopiero wtedy przysądzi własność na jego rzecz. Prawomocne postanowienie o przysądzeniu własności nieruchomości stanowi tytuł dla nabywcy na podstawie, którego może on domagać się opuszczenia i opróżnienia lokalu z osób i rzeczy. Jak widać jest to długi, rozłożony w czasie proces - mówiła Beata Rusin, komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza. Zobacz procedurę w LEX: Sprzedaż zajętych nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej > - To będzie działanie na żywym organizmie - mówi o wchodzących przepisach rzecznik Krajowej Rady Komorniczej. Dodaje, że jeśli po 19 września okaże się, że coś nie działa albo powinno działać lepiej to komornicy są gotowi na wprowadzenie zmian. - I myślę, że ta współpraca między nami a ministerstwem będzie dobra. Oczywiście, to co trzeba podkreślić, nadal obowiązuje zakaz wyznaczania licytacji nieruchomości, w których dłużnik zaspakaja swoje potrzeby mieszkaniowe. Odbywają się inne licytacje - nieruchomości niezabudowanych, lub takich w których dłużnik nie zaspakaja swoich potrzeb mieszkaniowych. Osobiście prowadzę postępowanie, w którym przeprowadzono całą czynność opisu szacowania, przedłożono akta do sądu z prośbą o wyznaczenie terminu, a sąd nam odmawia. Bo nie doczytał w protokole, że dłużnik tam nie mieszka. Wyznaczył licytację dopiero wtedy gdy dłużnik do protokołu oświadczył, że nie zaspakaja tam swoich potrzeb mieszkaniowych i żąda wyznaczenia terminu - dodaje. Zobacz w LEX: Elektroniczne licytacje nieruchomości i ruchomości w sądowym postępowaniu egzekucyjnym - nagranie ze szkolenia > Wierzyciele w coraz gorszej sytuacji Nadal też - na co zwracają uwagę komornicy - obowiązuje zakaz eksmisji, a z końcem października 2021 r. rozpocznie się okres ochronny, podczas którego eksmisji do pomieszczeń tymczasowych wykonywać nie wolno. Ustawodawca - przypomnijmy - wprowadził tylko jedną zmianę dopuszczając możliwość wykonania eksmisji jeśli dotyczy ona dłużnika, który znęca się nad rodziną. - Obecnie więc mamy stan, w którym w innych sytuacjach mimo istnienia prawomocnego tytułu wykonawczego nie wolno przeprowadzić i wykonać tego rodzaju czynności. W skali kraju dociera do nas wiele niepokojących informacji, iż doprowadzeni do ostateczności właściciele próbują działać na własną rękę, jest to jednak działanie niezgodne z prawem - wskazuje Pietrzyk. Zobacz w LEX: Digitalizacja postępowania egzekucyjnego, czyli co czeka komorników i wierzycieli w najbliższej przyszłości - nagranie ze szkolenia > Komornicy z własnego doświadczenia dodają, że wielu wierzycieli znalazło się w ciężkiej sytuacji, w której zostali zmuszeni do utrzymywania niepłacących lokatorów. Wskazują, że to wiąże się także z zakazem wyznaczania przez sąd terminów licytacji zajętych nieruchomości i jeszcze bardziej komplikuje sytuację. - Dlaczego, jeśli ktoś nie spłacał długu ma mieć korzystniejszą sytuację niż wierzyciel, który też może potrzebować wsparcia. To nie jest tak, że wierzycielami są tylko banki, czy firmy skupujące długi, często chodzi o osoby fizyczne, małe firmy, które na drodze sądowej wywalczyły zasądzenie należności na swoją rzecz i to nie rzadko w czasie wieloletniego procesu. Nie wszyscy dłużnicy są "pokrzywdzeni" i nie wszyscy wierzyciele są "źli", każdą sprawę trzeba analizować indywidualnie, nie można tylko rozpinać parasola ochronnego nad dłużnikiem, a wierzycieli pozostawiać samych sobie - podkreśla Beata Rusin. Czytaj: Nowela procedury cywilnej podpisana przez prezydenta - e-licytacje, e-doręczenia i posiedzenie niejawne>> E-licytacja szansą na przyspieszenie Elektroniczna licytacja nieruchomości będzie zupełnie nowym rozwiązaniem mającym na celu - jak zapewnia resort - zabezpieczenie interesów dłużnika i zaspokojenie roszczenia wierzyciela w większym stopniu. Przy czym jej konstrukcja będzie oparta na dotychczasowej licytacji, która zresztą z obrotu prawnego nie została wyeliminowana. Elektroniczna licytacja nieruchomości ma też zapewnić większą transparentność całego postępowania, zapobieganie zmowom cenowym, umożliwienie osobom zainteresowanym - również tym zamieszkałym w znacznej odległości od kancelarii komornika - udział w kilku licytacjach jednocześnie. - Ponadto w dobie pandemii zapewni bezpieczeństwo sanitarne wszystkim uczestnikom przetargu. Takie rozwiązanie jest korzystne także z punktu widzenia dłużnika, bowiem wydaje się, że dzięki takiemu przejrzystemu sposobowi sprzedaży uzyskiwane kwoty powinny być wyższe – zaznacza Krzysztof Pietrzyk. Czytaj w LEX: Elektroniczna licytacja w sądowym postępowaniu egzekucyjnym - geneza, warunki jej przeprowadzenia oraz wpływ na skuteczność wszczynanych postępowań egzekucyjnych > Jak to będzie przebiegać? Ma być przeprowadzana za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, wytworzonego przez Krajową Radę Komorniczą, zaś warunkiem udziału w takim przetargu będzie utworzenie indywidualnego konta w systemie teleinformatycznym. Użytkownik (licytant) będzie zobowiązany do założenia konta w systemie teleinformatycznym, podając swoje dane osobowe, co podlegać będzie weryfikacji w rejestrze PESEL. Po prawidłowym zweryfikowaniu zostanie nadany login, upoważniający licytanta do dokonywania dalszych czynności Licytacja elektroniczna rozpoczynać się będzie się z chwilą określoną w obwieszczeniu o licytacji elektronicznej i kończyć się w chwili wyznaczonej przez komornika. Dane te będą precyzyjnie określone. Komornik wyznaczać ją będzie w ten sposób, aby zarówno termin rozpoczęcia, jak i zakończenia przetargu przypadał pomiędzy godziną a w dni robocze, przy czym sama e-licytacja będzie trwała 7 dni. Przetarg wygrywa licytant, który przedstawi najwyższą ofertę. Niezwłocznie po zamknięciu przetargu, nie później niż w terminie tygodnia, komornik prześle sądowi protokół z przebiegu przetargu, a sąd albo referendarz sądowy wyda postanowienie co do przybicia na posiedzeniu niejawnym w terminie tygodnia od dnia otrzymania protokołu z przebiegu przetargu elektronicznego. Tu warto wskazać, że e-licytacja działa już w zakresie ruchomości. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji. Broniąc naszych Klientów przed pozwami wierzycieli, specjaliści w oddłużaniu z Portalu Dłużnika wykorzystują wiedzę zdobytą podczas wieloletniej pracy w oddłużaniu. Nieustannie też śledzimy wszelkie nowości i zmiany w prawie. Musimy być zawsze na bieżąco, aby skutecznie bronić osoby zadłużone. Poniżej kolejny dług sprzedany do Eques Creditum i kolejny wyrok oddalający to roszczenie. Ponownie nasi prawnicy wykazali bezzasadność roszczenia. Wierzyciel: Eques Creditum FIZNFS Wysokość długu: ok. zł Zadanie: Sprzeciw od nakazu zapłaty, obrona procesowa Uzyskany efekt: Powództwo oddalone w całości Dłużnik powinien zostać powiadomiony o cesji No właśnie, pożyczkobiorca wobec, którego pożyczkodawca prowadzi działania windykacyjne, a następnie sprzedaje jego pożyczkę, powinien być o tym fakcie poinformowany listownie. Nie mówimy tutaj o pytaniu o zgodę dłużnika na zbycie jego zobowiązania, ponieważ takowej wierzyciel nie potrzebuje, ale o samym fakcie sprzedaży długu innemu podmiotowi. Wielu naszych Klientów uniknęłoby zaskoczenia i niepotrzebnego, dodatkowego lęku. A właśnie nic bardziej nie przeraża dłużników jak sytuacja, kiedy odbierają doręczony z sądu pozew, a tam widzą nazwę wierzyciela, którego nie znają. I tak dopiero z chwilą odebrania nakazu zapłaty dowiadują się, że zostali pozywani przez podmiot, o którego istnieniu nie mieli pojęcia. Zgodnie z obowiązującym prawem, wierzyciel pierwotny powinien nas poinformować pisemnie o zbyciu naszego długu. Niestety, doskonale wiemy, że zdarza się i tak jak pisaliśmy wyżej. Prawo prawem, a praktyki stosowane przez niektórych wierzycieli i podmioty skupujące wierzytelności mają się nijak do przepisów. Rządzą się tylko sobie znanymi zasadami, wprowadzając dodatkowe zamieszanie do i tak pokręconego świata dłużników. Dług sprzedany do Eques Creditum Dla naszych specjalistów z kancelarii oddłużeniowej Portal Dłużnika, cesja jest dobrym sygnałem. Chociaż dłużnicy często czują się zdezorientowani kto i za co ich pozywa, my przyjmujemy tę wiadomość z zadowoleniem. Tak jak w dzisiejszej sprawie dług sprzedany do Eques Creditum to duża szansa na oddalenie powództwa. Mamy za sobą i zapewne jeszcze przed sobą tysiące spraw z wierzycielami wtórnymi i mamy nadzieję, że nadal utrzymamy wysoką skuteczność. A prowadzone przez nas spory w zdecydowanej większości będą kończyły się na korzyść dłużników całkowitym oddalaniem przez sądy powództw. Jeśli masz pytania zadzwoń lub napisz. Telefon: +48 881 201 160 Email: pomoc@ Nasz profil na Facebooku: Dług sprzedany do Eques Creditum