newborn hand (iStock.com) Sprawa nabrała rozgłosu dzięki interwencji sąsiadów kobiety. Ci twierdzą, że mieszkanka Stargardu tydzień temu przedwcześnie urodziła dziecko w swoim domu, po czym spaliła ciało noworodka w piecu. To był bardzo mały chłopiec, był różowy, nie siny. Nie wiadomo, czy urodził się żywy. Nie żyje 4-miesięczne dziecko z Poznania. Do tragedii doszło w poniedziałek (12 czerwca) na osiedlu Bolesława Chrobrego w Poznaniu. Portal epoznan.pl, jako pierwszy poinformował, że pod Czteromiesięczne dziecko nie jest jeszcze w stanie siedzieć, gdyż umiejętność ta wymaga kontroli i siły mięśni, a także zdolności utrzymania równowagi, które zwykle rozwijają się na późniejszym etapie: zazwyczaj między 6. a 8. miesiącem życia dziecka. Kiedy dzieci siadają: czy 6-miesięczne dziecko powinno umieć siedzieć? Na początku stycznia w Ostrowi Wielkopolskim (województwo wielkopolskie) zmarło 4-miesięczne dziecko. O tym że córka nie daje znaku życia, poinformowali policję i pogotowie rodzice. • Nie żyje 4-miesięczne dziecko z COVID-19. Oświadczenie szpitalaSerwis dla niesłyszących, filmy w języku migowym PJM.Zapraszamy na https://www.glusi.tv/Zasu 06.10.2023 14:43 Nie żyje niemowlę. Są wyniki sekcji zwłok, rodzice usłyszeli zarzuty. We wtorek 3 października informowaliśmy o tragicznej sytuacji, do której doszło w Błoniach pod Warszawą, gdzie zmarło miesięczne dziecko. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Znane są już wstępne wyniki sekcji zwłok niemowlęcia. Magdalena Gryziecka. 30-08-2023 14:31. Zostawiła 1,5-roczną córkę w rozgrzanym aucie. Dziecko nie żyje. Tragedia w Stanach Zjednoczonych. Kobieta z Karoliny Południowej poszła do pracy i Dziecko zmarło w szpitalu. Węgierska kancelaria prawna, pozwała miasto w Austrii. Nie żyje 14-miesięczne dziecko. Magdalena Walczak-Grudzka. 28 lutego 2020, 13:48 53. pixabay.com. Nie żyje 11-miesięczne dziecko. Dodano: 20 marca 2021, 13:33 1. Czołowe zderzenie samochodów pod Lesznem Źródło: Nie żyje niemowlę, które – już niedające oznak życia – zauważyli w poniedziałek 12 czerwca o poranku rodzice. – Około godziny 6:30 ojciec zauważył, że dziecko nie oddycha. pOIgF. W czwartek 4 listopada do jednego z mieszkań w Zdunach (woj. wielkopolskie) wezwano policję. Krotoszyńskim policjantom przekazano, że chodzi o śmierć małego dziecka. Prokuratura wszczęła śledztwoJak podał portal ze wstępnych informacji wynika, że dziecko zmarło na skutek że doszło do śmierci dziecka. Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo, wyjaśniamy okoliczności tej tragedii. Dla dobra śledztwa i ze względu na dobro rodziny nie podajemy szczegółów tej sprawy - przekazał Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji, cyt. przez portal śmierci 16-miesięcznego dziecka ma wyjaśnić wszczęte postępowanie. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w także: Groźna choroba wróciła do Polski. Prof. Simon komentuje W poniedziałek mieszkańców Chełma zelektryzowała wiadomość o zabójstwie kilkumiesięcznego dziecka. Tymczasem okazuje się, że owszem malec nie żyje, jednak okoliczności jego śmierci, nie są tak oczywiste. W niedzielę około godziny 17 babcia chłopca widząc dziecko nie dające oznak życia, wezwała na miejsce pogotowie ratunkowe. Powiadomiona została także policja. Niestety, pomimo szybko udzielonej pomocy, chłopca nie udało się uratować. Tymczasem matka dziecka, zaczęła oskarżać swojego partnera, o zabójstwo niemowlęcia. Nie potwierdzają tego policjanci, jednak w tej sprawie toczy się prokuratorskie śledztwo. Jak ustaliliśmy, sprawa śmierci dziecka nie jest do końca jasna, trwa też wyjaśnianie wszelkich okoliczności. – Na ciele chłopca nie odnaleziono żadnych śladów wskazujących na to, by dokonywano wobec niego przemocy. Dziecko było też schludnie ubrane i zadbane – wyjaśniał nam Kamil Gołębiowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Ponieważ podczas oględzin nie udało się stwierdzić przyczyny zgonu, ciało zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej w celu wykonania sekcji zwłok. Została ona przeprowadzona we wtorek lecz jej wyniki będą znane dopiero za kilka dni. Śledczy biorą pod uwagę jeszcze jeden wątek. Mianowicie chłopiec był wcześniakiem, chorował, cierpiał również na problemy z sercem. Policjanci przesłuchali także rodziców niemowlęcia. Jak ustaliliśmy, znajdowali się oni pod wpływem alkoholu. Co więcej, matka dziecka znana jest funkcjonariuszom. Była ona wielokrotnie notowana. (fot. lublin112) 2016-05-11 20:26:57 Poniedziałek, 13 października 2014 (12:19) Aktualizacja: Poniedziałek, 13 października 2014 (12:58) Do tragicznych wydarzeń doszło w Miechowicach w Bytomiu. Policjanci, zaalarmowani przez sąsiadów, znaleźli w środę w zeszłym tygodniu w jednym z mieszkań martwe 4-miesięczne niemowlę. Prokuratura bada przyczyny śmierci dziecka. W środę w zeszłym tygodniu na policję zadzwonili sąsiedzi, zaniepokojeni faktem, że od kilku dni nie widzieli 19-letniej kobiety i jej 4-miesięcznego synka. Kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, 19-latka była w mieszkaniu, sama otworzyła im drzwi. Była trzeźwa, niewiele potrafiła powiedzieć o tym, co się stało - powiedział nam Tomasz Bobrek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu. Dziecko nie żyło. Wyglądało na wychudzone i zaniedbane, jednak odpowiedź na pytanie, co było przyczyną jego śmierci, mają dać badania histopatologiczne. Prokurator Artur Ott wyjaśnił w rozmowie z RMF FM, że sekcja zwłok nie wykazała jednoznacznej przyczyny zgonu. Śledczy rozważają dwie hipotezy: wygłodzenie albo poważną chorobę, która mogłaby skutkować nieprzyjmowaniem pokarmu. Dziecko we wrześniu było z matką na badaniach w przychodni. Lekarze nie stwierdzili wtedy żadnych zaniedbań. Kobieta usłyszała zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo życia i zdrowia dziecka. Grozi jej do 5 lat więzienia. Jest pod dozorem policji. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, 19-latka i jej dziecko byli objęci opieką MOPS-u. Ojciec chłopca od kwietnia przebywa w zakładzie karnym. Jak poinformowała Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, w szpitalu w Katowicach zmarł 4-miesięczny chłopczyk zakażony koronawirusem. To najmłodsza ofiara COVID-19 w Polsce. W komunikacie dot. śmiertelnych przypadków koronawirusa w woj. śląskim pojawiła się informacja o zgonie 4-miesięcznego chłopca z powiatu cieszyńskiego, który zmarł w szpitalu w Katowicach. W województwie śląskim w ostatniej dobie odnotowano 2407 nowych przypadków zakażeń, zmarło 31 osób zakażonych koronawirusem. Łącznie liczba zgonów w tym województwie to już 974 osoby. Sytuacja w Polsce We wtorek ministerstwo zdrowia podało informację o 19 364 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (2959), śląskiego (2407), wielkopolskiego (2114), małopolskiego (2106), dolnośląskiego (1964), pomorskiego (1317), lubelskiego (1290), łódzkiego (1110), podkarpackiego (929), warmińsko-mazurskiego (565), świętokrzyskiego (551), kujawsko-pomorskiego (551), zachodniopomorskiego (454), opolskiego (445), podlaskiego (316), lubuskiego (286). Z powodu COVID-19 zmarło 31 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 196 osób. Resort poinformował również, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowano łącznie 25 902 łóżka i 1979 respiratorów. W porównaniu z poniedziałkiem liczbę łóżek zwiększono o 1095, a respiratorów o 63. W szpitalach przebywa 18 160 chorych, o 937 więcej niż w poniedziałek. 1550 pacjentów jest podłączonych do respiratorów, o 97 osób więcej niż dzień wcześniej. W skali kraju pula wolnych łóżek wynosi 7 742, a respiratorów 429. Na kwarantannie przebywają 421 582 osoby, a nadzorem sanitarno-epidemiologicznym objęto 46 697 osób. Od początku epidemii wyzdrowiało 159 986 chorych, ostatniej doby – 5 573 osoby. Czytaj też:Śmierć w kolejce po test na koronawirusa. Nie żyje 62-latekCzytaj też:Wiceminister zdrowia dla "DGP": Tysiąc lekarzy z zagranicy do walki z COVID-19